• Wpisów:4
  • Średnio co: 362 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:56
  • Licznik odwiedzin:1 278 / 1813 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
za pare dni stworze coś w rodzaju photobloga C:
  • awatar buźka94: https://clairesand1d.com/?ref=9b221425b5b7c38588df077d2fe50514 Jeśli możesz to wejdź proszę w ten link ;)
  • awatar fashiontrends: http://fashiontrends.pinger.pl/m/17572998
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

...

Znacie to uczucie ,gdy uważacie ,że jesteście szczęśliwi ,a mimo to coś od środka Was zabija?...
 

 
Bardzo dziękuje za pozytywne komentarze. Nawet nie myślałam, że tyle ich będzie. Z racji tego, że wyjeżdżam i nie będę miała jak pisać następnych rozdziałów, pomyślałam ,że będę dodawała jakieś zdjęcia lub muzykę. Chcecie czy raczej nie?
Pozdrawiam, Anonim

A teraz wracamy do opowiadania:
Angela pierwszy raz była w tym miejscu. Przerażała ją samotność i mrok. Zawsze spędzała czas ze znajomymi w kawiarni lub innych bardziej towarzyskich miejscach. Gdy organizm przypomniał o tych wydarzeniach dziewczyna zaczęła płakać. Nie miała co zrobić, straciła wszystko.
W ruinach było pełno pobitych butelek. Wzięła jedno szkiełko i zaczęła to robić. Pomagał jej widok krwi. Myślała tylko o bólu zewnętrznym, a o tym wewnętrznym zapomniała.
Zawsze była słabą i kruchą dziewczynką, dlatego im więcej krwi traciła, tym bardziej robiło jej się słabo. Po jakiejś godzinie nie miała już sił, szkło wyślizgnęło jej się z zakrwawionych dłoni i zasnęła.
Parę godzin później przyszli 'domownicy' ruin. Była to jakaś dziewczyna i chłopak w wieku Angeli. Widząc ją wpadli w szok...
 

 
Angela wiodła cudowne życie. Miała cudowną rodzinę. Była jedną z najlepszych uczennic w szkole. Wszyscy ją uwielbiali i chodziła z najładniejszym chłopakiem w miasteczku. Aż do tego dnia...
Siedemnastolatka jak zwykle bawiła się ze swoim królikiem i oczekiwała na kochanego Dominika. Jednak tym razem miała złe przeczucia. Chłopak spóźniał się już godzinę. Nagle dostała sms: 'Zrywam z Tobą'. W tym momencie wszystko się zawaliło. Płacząc próbowała się dodzwonić do przyjaciółek.
- Dziwne, żadna nie odbiera. - Powiedziała do siebie.
Minęło parę godzin zanim przestała ryczeć.
- Dam radę. - Pomyślała.
Wyłączyła telefon i poszła spać.
Następnego dnia wstała, nakarmiła Królisia i zaczeła się szykować do szkoły. Chciała wyglądać oszałamiająco, aby te ten dupek wiedział co stracił. Ubrała kwiecistą sukienkę i lity. Włosy rozpuściła, aby układały się w blond fale i gotowa, wyszła z domu.
W Liceum pierwszy raz czuła się dziwnie. Każdy na nią patrzył i wyśmiewał za plecami.
- Czyli wszyscy już wiedzą, że mnie zostawił. - Pomyślała i pobiegła do przyjaciółek.
To co zobaczyła załamało ją. Dominik stał z jej grupą. Był przytulony do najlepszej przyjaciółki Angeli. Widząc ją tylko się śmiali. Każdy miał gdzieś jej uciekła. Nie wytrzymała i płacząc wybiegła ze szkoły.
- Jak oni mogli! Wszystko się spieprzyło! - Krzyczała.
Nie miała gdzie iść. W domu mama pytałaby co się stało. Zdecydowała się pójść do ruiny domu w parku...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›